Szparagi i truskawki, jak wszystkie sezonowe skarby, mają wiele wspólnych cech. Zasadnicza jest taka, że w pierwszym rzucie jadamy je głównie saute by nacieszyć się czystym smakiem, a potem zaczynamy kombinować. I tak szparagi zaczynają lądować w tartach i risottach, a truskawki w koktajlach i ciastach. Z całego serca polecam Wam jedne z drugimi pożenić. I się pospieszyć, bo czas współwystępowania tych skarbów jest krótszy niż się wydaje! Nie zdążą stanieć polskie truskawki, a szparagi niczym sen czerwcowy znikną ze straganów!

Ta sałatka to perfekcyjny dodatek do grilla, może też robić za lekką czerwcową kolację – podajcie do niej grzanki! Moim skromnym zdaniem najlepiej smakuje z grecką fetą, która świetnie przełamuje słodycz truskawek, ale nic nie stoi na przeszkodzie by poeksperymentować z innymi serami!

SKŁADNIKI:

– pęczek zielonych szparagów
– garść truskawek
– kostka sera feta
– garść płatków migdałowych albo pokruszonych migdałów

SOS:

– 3 łyżki oliwy z oliwek
– 1 łyżka octu balsamicznego
– 1 łyżka miodu
– 2 duże rozgniecione truskawki
– świeży czarny pieprz
– sól

Do sosu najlepiej nadają się miękkie duże truskawki, takie łatwo rozgnieść, jeśli są twardsze można wspomóc się blenderem. Ilość pieprzu zależy od Waszych upodobań – ja zwykle daję ok. pięciu przekręceń młynka, bo lubię gdy jego smak jest wyczuwalny. Wszystkie składniki sosu energicznie mieszamy ze sobą i odkładamy na bok.

Ze szparagów odłamujemy twarde końcówki, resztę kroimy na sałatkowe części (ok. 2-3 cm). W garnku zagotowujemy wodę z łyżeczką soli i łyżeczką cukru. Wrzucamy szparagi i blanszujemy ok. 3 minuty. Odcedzamy i wkładamy do lodowatej wody – dzięki temu szparagi nie stracą swojego soczyście zielonego koloru. Po kilku minutach odcedzamy je na sitku.

W misce mieszamy z sosem szparagi, pokrojone na kawałki truskawki i ser pokrojony w kostkę. Na wierzch sypiemy płatki migdałów i już!

A jeśli zastanawiasz się dlaczego lodowata woda zapobiega szarzeniu szparagów to możesz o tym posłuchać w odcinku mojego podcastu, który jest poświęcony kuchennej chemii pt. “Teoria Wielkiego Wypieku” [KLIK!].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *