Nie miałam w planach wrzucania tego przepisu, ale Wasza entuzjastyczna reakcja na tort niebędący tortem przekonała mnie by spisać moją kompilację różnych internetowych przepisów na popularne, efektowne
i soczyście zielone ciasto mech! Jest naprawdę łatwe do zrobienia, wygląda zjawiskowo, a w dodatku przemyca do diety sporą ilość zdrowego szpinaku. Ja bez wyrzutów sumienia serwowałam je maluchom!

Ciasto jest naprawdę proste do zrobienia, więc bez zbędnych i przydługich wstępów prezentuję Wam, krok po kroku, jak je zrobić.

CIASTO

  • 250 g szpinaku (jedno opakowanie, najlepiej świeży, ale mrożony też się nada)
  • 3 jajka
  • 2/3 szklanki brązowego cukru
  • 1/3 szklanki oleju
  • skórka starta z jednej cytryny
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 szklanki mąki

Szpinak blendujemy razem z olejem na soczyście zieloną papkę. Białka ubijamy na sztywno, następnie – nie przerywając ubijania – łyżka po łyżce dodajemy cukier. Gdy masa jest już lśniąca stopniowo wmiksowujemy żółtka (po jednym!). Masę cukrowo-jajeczną krótko miksujemy ze szpinakową papką. Pora na mąkę z proszkiem do pieczenia – delikatnie, tak by nie zaburzyć puszystości – dosypujemy ją do reszty i mieszamy łyżką.

Tortownicę (moja ma średnicę 24 cm, tort nie był zbyt wysoki, bo zawierał tylko dwie warstwy kremu, jeśli chcecie wyższy możecie odpowiednio zwiększyć ilość składników) wykładamy papierem do pieczenia. Wlewamy zieloną masę
i pieczemy ją przez godzinę w 175 stopniach. Upieczone ciasto porządnie studzimy!

PONCZ

  • 300 ml gorącej wody
  • 1/2 cytryny
  • 1 łyżka cukru

Wszystkie składniki mieszamy i odstawiamy do wystudzenia. Nie ponczujemy ciepłą miksturą, bo nam się ciasto zanadto rozciapie!

Tort był m.in. dla dzieci więc do ponczu nie dodawałam alkoholu. W wersji dla dorosłych spokojnie można nasączyć ciasto wodą z kieliszkiem (albo i dwoma) ulubionego likieru albo do wody z cytryną dodać odrobinę wódki.

KREM

  • 300 ml śmietanki kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru

Śmietanę ubijamy na sztywno, ubitą mieszamy z mascarpone i z cukrem. Nie jestem fanką zbyt słodkich kremów, więc – jeśli wolicie słodsze wypieki – śmiało dodajcie więcej cukru, do smaku.

WEŹ TO POŁĄCZ!

Wystudzone ciasto (spokojnie można upiec je dzień wcześniej!) kroimy tak, by uzyskać dwa względnie równe blaty i miseczkę okrawków z ciasta – ja najpierw skrawam wierzch, a potem pozostałą część kroję na pół. Dolny blat nasączamy połową ponczu i smarujemy połową kremu, kładziemy na to drugi blat i ponawiamy operację. Na wierzchią warstwę kremu rozsypujemy zielone okruchy, tak by góra tortu imitowała leśne poszycie. Ozdabiamy ulubionymi owocami – fajny efekt dają pestki granatu, bórówki, jagody, liście mięty. Maliny, porzeczki i poziomki na pewno też wyśmienicie się sprawdzą.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *